„Zapomnij o mnie” Romy Nowicz

W nowej powieści Romy Nowicz

Nowa publikacja Romy Nowicz, to historia miłosna dwojga zakochanych w sobie ludzi- Marko i Giny. Marco jest typem osoby, która ma wszystko. Zamieszkuje w pięknym domu, jego ojciec jest piekielnie bogaty, a u jego boku znajduje się piękna dziewczyna. Wszystko układa się tak jak powinno się układać i nic nie wskazuje na rychłe zmiany. W pewnym momencie jednak, wydarza się niespodziewana tragedia. Jego ojciec traci całą fortunę, staje się bankrutem i popełnia samobójstwo. W tym samym czasie wszyscy znajomi Marco odsuwają się od niego, a dziewczyna, której zależało tylko na pieniądzach- również go porzuca. Na domiar złego, wychodzi za mąż, za najlepszego przyjaciela głównego bohatera. Ale czy na pewno pieniądze były jedynym powodem pozostawienia Marko samego?

Jak to bywa w życiu, przewrotny los, po latach znowu odwraca sytuację Marko. Powoli zaczyna odbijać się od dna, zarabiać duże pieniądze, a jego status społeczny polepsza się. Marko postanawia więc, powrócić do swojego rodzinnego miasta i zakończyć raz na zawsze, temat swojej przeszłości. W głównej mierze, zależy mu, aby zamknąć temat kobiety, która pewnego dnia zdradziła go i zostawiła, tylko dlatego, że miał gorszy okres. Marko ma nadzieję, że nic ze strony Giny się nie zmieniło i, że kiedy kobieta dowie się, że znowu jest na szczycie, wróci do niego i znowu będą razem. Marzy też o tym, aby znowu odżyło w nich uczucie i w ten sposób zemścić się na dziewczynie, porzucając ją.

Debiut owiany sukcesem

Zapomnij o mnie” to opowieść o namiętności i żądzy, która mimo upływu czasu, wciąż tli się w bohaterach. Jest jak uzależnienie, nie można o nim zapomnieć. To także debiut pisarski autorki, który osiągnął niemały sukces. Na co dzień Roma Nowicz to pedagog, która pisze pod pseudonimem autorskim i nie chce, aby na jaw wyszły jej prawdziwe dane. To też w jakiś sposób dodaje tej książce tajemniczości i wysublimowanego smaku.

Cała książka jest historią o fascynacji ludzkim ciałem, o poznawaniu swojej seksualności. Dla wielu, przedstawiony świat w utworze, może być czymś popularnym, wręcz oklepanym, jednak całe opowiadanie, nie ma nic wspólnego ze schematem i dużej ilości sytuacji, czytelnik nie jest w stanie się domyśleć. Autorka potrafi bardzo dobrze zaskoczyć. W całej książce nie ma krzty wulgaryzmu, wszystko opisane jest na miejscu, odpowiednio, niczego nie jest za dużo.

Losy Marko i Giny są przykładem jak łatwo od wielkiej miłości, można przejść do nienawiści. Jak cienka linia, spoczywa między tymi, tak skrajnymi sobie uczuciami. Jak łatwo czasem zapomnieć się i zrobić coś, nie zdając sobie sprawy z konsekwencji.

 

“Dopóki starczy mi sił“ Karolina Klimkiewicz

Dopóki starczy mi sił” Karolina Klimkiewicz

W najnowszej książce Karoliny Klimkiewicz, autorka przekazuje czytelnikowi, dość ciekawą historię. Główne postaci- Zola Henderson oraz jej ciotka Camilla, od kilku już lat, ciągle próbują uciec przeszłości. Cały czas przyjmują nowe imiona, nazwiska, zmieniają swój wygląd i przenoszą się z miejsca na miejsce. Wszystko to powtarza się, co około 3 miesiące. Ich życie to iluzja. Żadna z nich nie posiada niczego na pewno, niczego na stałe. Za każdym razem, muszą one wcielać się w coraz to nowsze osoby. Jest to o tyle trudne, gdyż każdy najmniejszy błąd, może je odkryć i ludzie będą w stanie je zdemaskować. Codzienne życie jest walką o przetrwanie, tak aby zagrożenie nie było w stanie dosięgnąć Zoli i jej ciotki. Najgorzej, że bycie kimś innym, tak naprawdę prowadzi nas do bycia nikim. Demony przeszłości pragną zemsty, dlatego też żadna z nich nie może się zatrzymać i ustać w pogoni za lepszym jutrem.

Sytuacja staje się problematyczna, kiedy to przeprowadzają się po raz kolejny, tym razem do niewielkiego miasteczka nad morzem. Miejsce to zamiast być ich ostoją, okazuje się być przekleństwem. Tym miasteczkiem jest Jonesport. Wyjście jest tylko jedno. Kobiety chcą przywrócić sobie znowu wolność, lecz musi to być kosztem powrotu do dawnych lat i poprzednich tożsamości.

Połączenie powagi z humorem

Główna bohaterka ma wiele imion, nie żyje ani w przeszłości, ani tym bardziej w teraźniejszości, ciągle przed czymś uciekając. Czy miłość będzie w stanie przezwyciężyć problemy oraz wszystkie kłamstwa, które powstały przez te lata? Czy pozwoli ona odzyskać utraconą przeszłość i da szansę na normalne życie? Jak wysoka będzie cena za przywrócenie wolności? Takiej historii nie było jeszcze na polskim rynku wydawniczym. Owiana tajemnicą przeszłość rodziny Hederson, będzie czymś co wciągnie i pochłonie bez reszty, każdego czytelnika. To nie tylko trzymająca w napięciu historia, ale też przeplatane humorem wydarzenia i dialogi. Ta pozycja wywołuje różne emocje: od zaciekawienia, przez śmiech, kończąc na łzach. Oczywiście w powieści, znajdziemy także wątek miłosny. Dodany bardzo subtelnie, wpasowujący się w całość fabuły wykreowanej przez Karolinę Klimkiewicz.

“Dopóki starczy mi sił“ to trzecia powieść autorki. Do tej pory, wydała już dwie inne powieści. Pierwszą z nich była  “Bieszczadzka Rapsodia“ oraz jej druga część- “Jeśli tylko..“. Na co dzień Karolina Klimkiewicz jest studentką psychologii klinicznej i doktorantką. Jest przedstawicielką pisarek młodego pokolenia. Jej najnowsza publikacja, uważana jest za jej najlepszą książkę, którą stworzyła do tej pory.

 

„Wołyński gambit” Artur Baniewicz

Artur Baniewicz – kim właściwie jest?

Artur Baniewicz to polski pisarz, zajmujący się głównie tworzeniem literatury fantasy. Zadebiutował powieścią o czarokrążcy Dermenie z Dumayki, kreując później kolejne części jego przygód. Baniewicz nie jest jednak autorem jednotorowym i nie skupia się tylko i wyłącznie na fantasy. Oprócz fantastyki, literatura sensacyjna to również jego konik. Napisał powieść „Drzymalski przeciw Rzeczpospolitej”, „Pięć dni ze swastyką” oraz „Góra trzech szkieletów. Sam siebie definiując, autor przyznał, że zaczął pisać, tuż po tym, gdy saga „Wiedźmin” Andrzeja Sapkowskiego, została oficjalnie zakończona i nie rozwijał on już tej historii. Najnowszą publikacją Artura Baniewicza jest „Wołyński gambit„.

„Wołyński gambit”

Akcja toczy się w rejonach Kielc, w roku 1942. Czas wojny. Głównym bohaterem jest Paweł Bujnicki, który poszukuje zaginionej przed laty w tamtym regionie kobiety. Zaginioną jest Chaja Welcman, z pochodzenia Żydówka. Jak powszechnie wiadomo, w tamtym czasie los Żydów był bardzo ciężki i okupanci starali się jak najszybciej i na jak największą skalę, wyeliminować tę właśnie narodowość. Były policjant- Bujnicki, dokona niezwykłego odkrycia, przez które dowie się, że nie może już nikomu ufać.

Z jednej rzeczywistości, Paweł przenosi się do jeszcze gorszej. Przybywa do Wołynia w roku 1943. Trwają starcia pomiędzy Polakami a Ukraińcami. Bujnicki wie, że nie może czuć się bezpiecznie. Tuż po wejściu do pociągu, dochodzi do dziwnego incydentu. Po dotarciu na miejsce, otrzymuje propozycję nie do odrzucenia, od jednego z niemieckich oficerów. Dochodzenie, które ma prowadzić, będzie miało od teraz potrójny wymiar. Celem jego poszukiwań będzie oczywiście Żydówka Chaja i morderca członka samoobrony. Ponadto Paweł Bujnicki będzie musiał dowiedzieć się, co stało się z dobrami zagrabionymi przez Trzecią Rzeszę i jak można je odzyskać. Jego śledztwo wydaje się być o tyle trudne, gdyż wszystko odbywać się będzie na tle wołyńskiej rzezi. Podejmowane działania to tzw. śledztwo w czasach zbrodni. Bujnicki musi wiedzieć, że teraz może liczyć tylko na samego siebie.

„Wołyński gambit” to majstersztyk z dziedziny literatury sensacyjnej. Autor Artur Baniewicz pokazuje, że niczego nie warto się spodziewać, ponieważ jego powieści są niezwykle zaskakujące. Jedno jest pewne- nic nie jest jednoznaczne i oczywiste. Bardzo sprytnie sprowadza czytelnika na inne tory myślenia, tak aby w odpowiednim momencie zaoferować mu rozwiązanie, o którym nawet by nie pomyślał. „Wołyński gambit” jest powieścią trzymającą w napięciu od pierwszej aż do ostatniej strony.